Adrian Pientkowski

Zawiadowca procesów na blogu

Tworzę płynność w chaosie zakupów

Dlaczego warto zainwestować w porządny plan szkolenia nowego pracownika?

W wielu firmach proces wdrażania nowego pracownika wciąż przypomina przysłowiowe „wrzucenie na głęboką wodę”. Nowozatrudniony otrzymuje komputer, hasła, ogólnikowe instrukcje i… zostaje sam. Po kilku tygodniach orientujemy się, że popełnia błędy, zadaje te same pytania lub — co gorsza — rezygnuje z pracy. Tymczasem dobrze zaprojektowany plan wdrożeniowy to nie koszt, lecz inwestycja.

1. Skraca czas osiągnięcia produktywności

Pracownik, który ma jasno rozpisany plan pierwszych dni i tygodni pracy, znacznie szybciej rozumie, czego się od niego oczekuje i jak to osiągnąć. Wdrożenie przestaje być chaotyczne, a produktywność rośnie wykładniczo. To różnica między kimś, kto „się uczy”, a kimś, kto „zaczyna działać”.

2. Redukuje rotację

Nowy pracownik, który od pierwszego dnia czuje się zaopiekowany, ma większe poczucie sensu i przynależności. Wie, że jego obecność jest zaplanowana i potrzebna. To kluczowe w kontekście retencji — pierwsze 90 dni decydują o tym, czy pracownik zostanie z nami na dłużej. Pamiętaj! okres próbny jest dla ciebie i pracownika.

3. Zarządza know-how firmy

Każde stanowisko, nawet najprostsze, zawiera specyficzną wiedzę — nie zawsze spisaną, ale kluczową. Jeśli jej przekazanie pozostawimy przypadkowi, narażamy firmę na powielanie błędów, stratę czasu, a nawet ryzyko wizerunkowe. Dobry plan szkoleniowy pozwala uporządkować i przekazać tę wiedzę w sposób systematyczny.

4. Buduje kulturę organizacyjną

Sposób, w jaki witamy nowych pracowników, mówi o nas więcej niż niejedna prezentacja wartości firmy. Przemyślany onboarding przekłada się na kulturę odpowiedzialności, otwartości i wzajemnego szacunku. Pokazuje, że firma dba o ludzi — nie tylko w ogłoszeniach o pracę. Tylko że często onbording kończy się na jednym dniu szkoleń zorganizowanych przez HR, a potem radź sobie sam.

5. Ułatwia ocenę i rozwój

Dobrze zaplanowane wdrożenie to również narzędzie pomiarowe. Pozwala łatwiej ocenić postępy, wykryć ewentualne braki i szybciej zareagować. Nie wystarczy przekazać pracownika panu Januszowi który pokaże co i jak. Bo Janusz jest sfrustrowanym wyjadaczem (przekonanym że nie płacą mu za szkolenie innych) i ma w nosie czy młody sobie poradzi czy nie. Jako przełożony powinieneś poświęcać nowej sobie przynajmniej 15 minut dziennie, aby ocenić postępy i wiedzę.

6. Rozróżniaj płeć pracownika

Nie bierzcie tego za rasizm, ale inaczej należy przeprowadzić onboarding kobiet, a inaczej mężczyzn. Sam popełniłem taki błąd.

Przykład:

Zarekrutowałem przebojową dziewczynę, młodą matkę która naprawdę wydawała mi się że może góry przenosić. Standardowo przekazałem ją do Aleksandra który miał talent do przekazywania wiedzy. Po pół roku dziewczyna ode mnie uciekła (wcześniej często korzystając z chorobowego). Zawsze twierdzę że pracownicy uciekają od managerów nie od firmy i tak też było w tym przypadku. Po wstępnym szkoleniu u Olka miała przejąć wiedzę od osoby w innym dziale i tu zaczęły się schody. Bo tamta osoba nie chciała oddać tej wiedzy.

Magdalena odeszła z mojego zespołu, ode mnie jako managera, bo nie rozpoznałem że trafiła na problem którego nie nie dała rady przejść. Była przebojowa, była nieprzeciętne inteligentna, ale każdy facet za punkt honoru wziąłby sobie przejęcie tej wiedzy. Kobiety są przebojowe ale w większości nie są walczakami.

Czasem w trudnych sytuacjach trzeba dać pracownikowi bardzo duży support.


Podsumowanie

Inwestycja w porządny plan szkolenia nowego pracownika to nie tylko kwestia efektywności — to wyraz dojrzałości organizacji. Firmy, które potrafią dobrze wdrażać ludzi, zyskują lojalność, wyższą jakość pracy i przewagę konkurencyjną. A wszystko zaczyna się od prostego pytania: „Jak możemy pomóc Ci dobrze zacząć?”

Przewijanie do góry